Junta Tuska płacze pod straconym widokiem góry szmalu

Autor: Paweł Lechowski 3/15/2026 5:39:10 PM Ilość odsłon: 6 Kategoria: Portal

 Pieniądz nie może leżeć bezczynnie. Nikt nie zagwarantuje, że następny klient jest lepszy od poprzedniego. Polska to bardzo dobry klient dla bankierów.

Polsce za dobrze idzie w gonieniu Holandii i Niemiec. Na przykładzie  zadłużania krajów Ameryki Południowej w latach 80 tych wiadomo, że kraje dłużnicze nie mogąc wydatnie zwiększać swego eksportu muszą szukać budżetowych nadwyżek w ograniczeniu importu, co prowokować musi zastój, wzrost bezrobocia i inflacji.

Żadnemu bankowi nie zależy na spłacie kapitału. Chodzi wyłączenie o regularne spłaty procentów.

Unia Brukselska ma wolny pieniądz,  ulokowany w swoich bankach. Chce go  pożyczyć głupim Polakom do 2070 roku.  Dlaczego głupim?  Bo wezmą pożyczkę za nieznaną  cenę pożyczki, która mając na uwadze okres spłaty pożyczki może być wyższa  od głównej sumy pożyczanych pieniędzy.

Brukselska finansjera wierzy, że   mocny autorytatywny rząd, nawet  przed swoim końcem, jest dostatecznym gwarantem bezpieczeństwa jej pieniędzy. Junta Tuska  będzie podpisywać miliardowe kontrakty na miliardowe  dostawy starej broni, biorąc przy tym wielkie łapówki.  Plan był perfekcyjny: Polaków zamienia się w chłopów pańszczyźnianych na pokolenia, likwiduje CBA, a potem dzieli  pieniądze SAFE.

Z 43 734 100 805 euro zagranicznego długu, członkowie junty Tuska mieli ukraść 9 miliardów. Tak się jednak nie stanie, bo prezydent Karol Nawrocki zawetował.    Edward  Gierek przewraca się w grobie.

Pod czerwonym i zielonym sztandarem  hordy najeźdźców atakują Europę. Prawda jest taka, że politycy, prawnicy i bankierzy z Brukseli  nigdy nie staną do walki z nimi, lecz prędzej  będą starali się dogadać, a potem  przekierują tam urzędy  skarbowe i  oddadzą im swoje kobiety.   

                                            Stracony widok SAFE

- Pyta się Pan Rotsztajn z Warszawy Pana Pipera z Radomia co to jest ta SAFE?

-  To taka góra pieniędzy, za którą są ładne widoki na nowoczesną broń.

-  Jak to ładne? – dziwi się Rotsztajn.

-  Wytłumaczę ci to na przykładzie mojej  żony Racheli, z którą spędziłem lato w Zakopanem.

-  Po powrocie do domu przyjaciółki zapytały ją -  a jak tam jest w Zakopanem?

-  Czy ładnie?

- Może byłoby ładnie – odpowiedziała  im . – Ale nic nie widać, bo góry wszystko zasłaniają,    

Aktualności

Najnowsze

Najczęściej czytane

Zaproszenie do Sądu (odsłon: 349634)

 Ilość odsłon:8905635