Co nam przyniósł rok 2009

Autor: Paweł Lechowski 12/31/2009 6:11:00 PM Ilość odsłon: 9634 Kategoria: Portal

Na początku  roku kobiety otrzymały emeryturę z  II filara.  Pierwsza w kraju emerytka otrzymała z OFE   23 zł i 65 gr. Niewielka część klientek funduszy korzysta z emerytury z II filara. W listopadzie było ich aż 185. Prawie drugie tyle złożyło  w tym roku wniosek o emeryturę z OFE, ale emerytury nie dostało ponieważ zgromadziły za mało na swoim koncie w OFE. Jednym słowem pełna klapa.

Potem wynikła sprawa kilkudziesięciu tysięcy polskich kobiet  pokrzywdzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. ZUS stał na stanowisku, że ubezpieczony powinien śledzić zmiany w przepisach, a nieznajomość prawa nie uwalnia od odpowiedzialności, że matki same są sobie winne: pracowały, zarabiały, rodziły i nie czytały  przepisów. ZUS  je czytał. Tyle, że inaczej czytał przed 6 czerwca 2006 r.  a inaczej po tej dacie. Z całą bezwzględnością  ścigał te kobiety, aż  wywalczyły sobie  abolicje. Abolicja wnioskowa, bo trzeba złożyć wniosek w terminie do 1 września 2010 r.  Do końca października 2009 r. wpłynęlo do ZUS-u ok 6 tys. wniosków. 

W połowie roku okazało się, że ZUS  musi pożyczyć pieniądze bo  bankrutuje. W ekspresowym tempie  przygotowano ustawę , która umożliwiła ZUS-owi zaciąganie pożyczek z budżetu. W sumie ZUS zapożyczał  się gdzie było można. Zeby nie zbankrutowac dostał 10 mld zł. Przy okazji  ogołocony został Fundusz Rezerwy Demograficznej.

Wiele nowych pomysłów rzucono pod koniec roku. Na przykład ten, że rząd  liczy na kobiety w Kenii,  że będą więcej rodzić dzieci i uratują system emerytalny. W Kenii przeciętna kobieta rodzi  ośmioro dzieci. Fajny pomysł był z emerytami na Madagaskarze. Pod koniec roku dowiedzieliśmy się, że ZUS będzie donosił do inspekcji pracy.

W 2009  roku ZUS znalazł prosty sposób na oszczędności  Jeśli  starsza i schorowana osoba   nie wypełniła  jakiegoś ZUS-owskiego druczka ma   wstrzymaną  wypłatę świadczenia np. dodatku pielęgnacyjnego.  Nawet od osób schorowanych i leżących, takich jak  Pani Anna Kuńska z Gdańska, która  1 stycznia  2010 r. skończy 100 lat.  ZUS żąda osobistego stawiennictwa. Wygląda na to, że ZUS ma do takich obywateli pretensje, że jeszcze zyją, że musi im coś wypłacać. 

ZUS to armia urzedników na  prawie 50 tys. etatach.  Politycy to wiedzą, a do społeczeństwa dociera, że nastąpił krach systemu ubezpieczeń społecznych.   W naszym kraju wojsko liczy 97 tys. etatów, Czy dla bezpieczeństwa Polski  nie byłoby lepiej, gdyby zredukować ZUS  a zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczyć na etaty  w armii ? 

Aktualności

Najnowsze

Najczęściej czytane

Zaproszenie do Sądu (odsłon: 343514)

 Ilość odsłon:6951491